Design/Biznes 2022, nr 1

39 ralne – że wtedy odczuwamy stres. Pocieszające może być to, że odczuwamy go wszyscy. Profesjonalista jednak potrafi tym zarządzić i – mimo że ma te emocje – wie, jak nad nimi zapanować. Jakie błędy popełniają ludzie mówiąc do innych? Oprócz nieprzygotowania i braku umiejętności zapanowania nad stresem? Podzieliłbym je na dwie grupy: niewerbalną i werbalną. Wpierwszej, błędy dotyczą np. używania rąk podczas mówienia. Ludzie zamiast gestykulować, robią różne dziwne rzeczy z rękami. Ma to efekty uboczne, wygląda niezdarnie i zdradza zdenerwowanie. Kolejny przykład to smutek. Wiele osób mówi o pozytywnych rzeczach, a są smutni. To jest błąd, ponieważ wystąpienie, przemowa, musi być spójna z przekazywaną treścią. Jeśli mam pozytywny przekaz, to powinienem mieć uśmiech w oczach. Kolejnym podstawowym błędem jest to, że ludzie mówią za szybko, przez co mówią niewyraźnie. Wyrzucają z siebie słowa, być może dlatego, że chcą jak najszybciej skończyć. Takie wystąpienie robi się nerwowe, a to niczemu nie służy. W przekazie werbalnym najcięższy błąd to mówienie w sposób nudny. Mam na myśli sytuacje, w których nie jest nudne to, o czym dana osoba mówi, tylko jak to przedstawia. Jeżeli chcemy mówić o profesjonalnymwystępowaniu publicznym, to musimy sobie poradzić z podstawową rzeczą – zdenerwowaniem, które zawsze łączy się z mówieniem czy przemawianiem do ludzi, w różnych sytuacjach. Musimy ten stres trzymać w ryzach, sprawić, żeby emocje towarzyszące mówieniu były wspierające, a nie paraliżujące.

RkJQdWJsaXNoZXIy MTI4OTM2MQ==