Design/Biznes 2022, nr 1

W 2022 roku Elita pokazała niezwykle ciekawe propozycje mebli i umywalek w kolorach. Czy ta zmiana w Waszej ofercie to odpowiedź na tendencje rynkowe, które pokazują, że Polacy chcą w swoich domach dobrze wyglądających produktów? Marcin Dymarski: Przez ostatnie lata diametralnie zmienił się gust klientów, którzy w przypadku mebli łazienkowych oczekują czegoś więcej niż tylko funkcji przechowywania. Klienci oczekują nowoczesnego wzornictwa, indywidualnych rozwiązań i znakomitej jakości. Dlatego w ostatnim czasie głos designerów i projektantów stał się drogowskazem w naszej firmie. To oni mają teraz znaczący wpływ na to, co trafi do naszej oferty, ponieważ to właśnie oni mają bezpośredni kontakt z klientem, zbierają informacje o ich potrzebach, marzeniach i gustach. Zmienił się również status sprzedawców, którzy aktualnie muszą słuchać klientów i odpowiadać na ich potrzeby, a nie próbować sprzedać im to, na czymmają największą marżę. Jak to zmieniło samą produkcję? Ilościowo produkujemy mniej, ale są to produkty bardziej złożone, bardziej skomplikowane, z tak zwaną wartością dodaną. Gramy gamą kolorów lakierów i płyt meblowych, stosujemy wyszukane okucia, uchwyty i rozwiązania technologiczne. Produkcja stała się trudniejsza i bardziej wymagająca, szczególnie w obszarze finalnego montażu, gdzie trzeba poświecić wiele czasu na dopracowanie detali. To właśnie ten moment, gdy trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie co jest ważniejsze: wydajność z każdej minuty pracy fabryki czy atrakcyjność oferty w zakresie indywidualnych rozwiązań? Obecnie nasze fabryki są diametralnie inne niż 5-7 lat temu. Dzisiaj trochę przewrotnie można powiedzieć, że masowo produkujemy indywidualne rozwiązania, bo to jest istota gry detalami, za pomocą których nabywca personalizuje swoje meble. Bardzo skomplikowany proces produkcyjny i związany z nim spadek wydajności godzinowej jest kosztem prowadzenia biznesu. Polecam tę drogę dla innych polskich producentów, którzy nie chcą być jedynie poddostawcą masowych wyrobów na inne rynki czy dla innych marek. To wymagało zmian w organizacji wewnątrz firmy? Dla wielu z nas była to prawdziwa lekcja pokory – także dla mnie. Musieliśmy nauczyć się naszego biznesu na nowo. Koszt i czas wytworzenia danego produktu przestał być jednym z najważniejszych czynników kształtujących decyzje biznesowe. Potrzebowaliśmy odwagi i uczyliśmy się podejmować decyzje biznesowe w zakresie wzornictwa. Gdyby 10 lat temu dział projektowy zaprezentował mi kolekcję mebli opartą na 10 kolorach wykończeń, z kilkunastoma różnymi uchwytami do wyboru, różnymi wariantami blatów, kolorowych umywalek itp., zapewne odmówiłbym tego wdrożenia, argumentując zbyt wysokim ryzykiem. Ostatnie 10 lat nauczyło nas jednak oceniać ryzyko w tym zakresie – dziś wiemy, jak adoptować zdolności produkcyjne do nowych wyzwań, zatem potrafimy to dobrze programować i wykonywać. Dzisiaj jestem otwarty na nowatorskie rozwiązania w zakresie designu i nowych materiałów. Nasz marketing i dział projektowy znakomicie czują tendencje rynkowe, mamy zatem dobrą ofertę produktową, a nasze rozwiania są jednymi z najchętniej wybieranych przez klientów. Dziękuję za rozmowę. 55 Stan branży Stawiamy na indywidualne rozwiązania Ostatnie miesiące to czas sporych zmian w ofercie produktowej Elity. Jak w tym trudnym gospodarczo czasie wpłynęły one na rozwój firmy? Rozmawiamy z Marcinem Dymarskim, Dyrektorem Generalnym i Wiceprezesem Zarządu w Elita & Maximus. Rozmawiał: Arkadiusz Kaczanowski Marcin Dymarski, Dyrektor Generalny i Wiceprezes Zarządu w Elita & Maximus

RkJQdWJsaXNoZXIy MTI4OTM2MQ==