GUS podaje, że w 2022 roku wskaźnik koniunktury w większości obszarów gospodarki kształtuje się na poziomie niższym od tego w roku poprzednim. Jak się okazuje, największy pesymizm dotyczy branży budowlanej. Wprawdzie nie wskazują tego dane o mieszkaniach oddanych do użytku – GUS raportował, że w październiku 2022 było ich blisko 21,8 tys., w tym prawie 7,7 tys. to budowy indywidualne, a ponad 13,6 tys. to inwestycje deweloperskie. Jest to o jedynie 1,4% mniej niż w analogicznym okresie rok temu (warto tu też zauważyć, że poprzedni rok był pod tym względem rekordowy). Jednak całkowicie inaczej sytuacja przedstawia się, gdy przyjrzymy się danym uwzględniającym rozpoczynane budowy. Ich liczba znacząco spada. Mniej się buduje Dzieje się tak ze względu na inflację i coraz wyższe koszty budowy, ale przede wszystkim dlatego, że po prostu nie ma klientów. Chętni do kupna mieszkań oczywiście są, ale ze względu na wysokie stopy procentowe, nie wykazują zdolności kredytowej. A nasz rynek mieszkaniowy opiera się głównie na kredytach. – Rynek kredytów hipotecznych zmienił się diametralnie na przestrzeni ostatniego roku. Sprzedaż spadła o prawie 70% Ostatni kwartał był niezwykle trudny dla całego sektora, ponieważ sprzedaż zamykała się na poziomie ok. 2 mld zł miesięcznie, co – w porównaniu z ubiegłym kwartałem, kiedy wynosiła ok. 7,5 mld zł – jest spadkiem drastycznym. Głównym tego powodem Początek tsunami? W branży wyposażenia łazienek rok 2021 był rekordowy – wiele firm produkcyjnych i handlowych odnotowało najwyższe przychody w swojej historii. Jednak wojna w Ukrainie drastycznie zmieniła sytuację gospodarczą. Ceny energii szaleją, rośnie inflacja. Sygnały płynące z rynku wskazują, że branża budowlana jest w dołku. Spada siła nabywcza gospodarstw domowych. Banki udzielają znacznie mniej kredytów hipotecznych, deweloperzy nie rozpoczynają nowych inwestycji mieszkaniowych. Czy przekłada się to na sprzedaż wyposażenia łazienek? 42 Sprzedaż Tekst: Anna Raducha-Romanowicz Fot. Komfort
RkJQdWJsaXNoZXIy MTI4OTM2MQ==