Design/Biznes 2022, nr 1

2023 obfituje w wydarzenia dotąd szczególnie ważne. Przede wszystkim wracają targi ISH we Frankfurcie, które w pandemii odbyły się w formule cyfrowej. Organizatorzy zapowiadają, że zobaczymy ok. 2 tys. wystawców, którzy zaprezentują rozwiązania dla odnawialnych źródeł energii, zrównoważonego zużycia wody i czystego powietrza. Impreza zaplanowana jest w dniach 13–17 marca. Przez pięć dni wiodące targi branż HVAC i sanitarnej będą się kręcić wokół innowacji, które przyczyniają się do osiągnięcia celów w zakresie ochrony klimatu oraz odpowiedzialnego i wydajnego wykorzystania zasobów. Zapowiedzi sugerują, że przyszłoroczna edycja w liczbie wystawców powinna być zbliżona do ostatniego wydarzenia przed pandemią w 2019 roku – choć wiemy, że zabraknie paru kluczowych firm. Może dzięki temu we Frankfurcie zobaczymy marki, które dotąd nie mogły się na to prestiżowe wydarzenie dostać? Z Polski (stan na 14 grudnia) swój udział zapowiedziały 62 firmy. Organizatorzy spodziewają się, że polscy goście wśród zwiedzających będą jedną z najliczniejszych grup. Co ciekawe – na targach pojawią się też firmy chińskie, których na ten moment w katalogu jest ponad 130. To znak, że również w tym zakresie ograniczenia znikają. Trochę wcześniej, tj. od 27 lutego do 3 marca, do życia wraca branża płytek ceramicznych na półwyspie iberyjskim. Targi Cevisama mają w końcu odbyć się w klasycznej formule. W październiku podano, że 400 firm potwierdziło swój udział. W Walencji zaprezentowana zostanie kompleksowa oferta ceramiki, wyposażenia łazienek i kamienia naturalnego, a także najnowsze trendy we wzornictwie, technologii, innowacyjności i zrównoważonym budownictwie. Na targach zobaczymy prawie wszystkie hiszpańskie marki płytek ceramicznych. Salone del Mobile zaplanowano na 18-23 kwietnia, ale tegoroczna edycja nie obejmuje wystawy łazienek. Warto jednak śledzić mediolańskie doniesienia, bo z pewnością inspiracji nie zabraknie. Z kolei bolońskie Cersaie wracają 25-29 września, ale na ten moment nie mamy żadnych więcej informacji na temat tego wydarzenia. Tak samo jak na temat Warsaw Home&Contract, które mają się odbyć 7-10 listopada. Wiemy, że część łazienkową organizator najchętniej widziałby w edycji Warsaw Build, która zaplanowana jest na 23-25 marca. Ten pomysł jednak nie spotyka się z większą przychylnością branży sanitarnej, jest promowany już bez większego sukcesu od prawie 4 lat. W czasach przed pandemią oraz kryzysem gospodarczym można było liczyć, że wystawcy zechcą pokazać się zarówno na jesiennej, jak i wiosennej edycji by przetestować obie opcje. Jednak najbliższe miesiące będą raczej okresem zaciskania pasa, również jeżeli idzie o wydatki na targi. Zapowiedzi krajowych i zagranicznych wydarzeń targowych na najbliższy rok nie dają nadziei na większe zmiany czy rewolucyjne formaty. W czasie kryzysu zarówno organizatorzy, jak i wystawcy stawiają na przetrwanie i zachowawcze rozwiązania. Wielka szkoda. Targi są potrzebne i nie znikną. Ale coraz więcej jest głosów wątpliwości, czy powinny istnieć w formule, którą co roku się nam serwuje. n Targi i trendy 20 Imprezy targowe takie jak Warsaw Home to dla mnie przede wszystkim możliwość spotkania w jednym miejscu dotychczasowych lub nowych klientów. W ciągu jednego dnia mogę efektywnie odbyć kilka spotkań bez konieczności jeżdżenia po Polsce. Na drugim miejscu miejscu jest sama oferta targowa. Oceniam to z perspektywy projektanta realizującego bardzo szeroki zakres usług. Nie miałem okazji dotrzeć na tegoroczne Architects@Work, ale z podobnych powodów zamierzałem tam dotrzeć przy kolejnej edycji. Zupełnie inną kategorią są festiwale jak Łódź Design Festival. W założeniu nie są to wydarzenia komercyjne, więcej na nich działań oddolnych, projektów koncepcyjnych czy prezentacji idei. To są imprezy na wskroś inspirujące. Targi są do spotkań Szymon Hańczar, szymon hanczar studio projektowe Fot. Salone del Mobile

RkJQdWJsaXNoZXIy MTI4OTM2MQ==