98 wywiad To dziś konieczność. W tej kolekcji zastosowaliśmy m.in. system Cold Start. To funkcja, dzięki której po odkręceniu wody nie uruchamia się od razu wypływ ciepłej wody. To drobiazg, ale w skali roku ogromna oszczędność energii. Cała konstrukcja jest też oparta na materiałach pozbawionych ołowiu i zoptymalizowana pod recykling. To działania, które dotyczą nie tylko produktu, ale całej kultury firmy. Do jakich stylów wnętrz pasuje kolekcja Kay? Ma silny charakter, ale nie dominuje, więc dobrze czuje się w różnych kontekstach: minimalistycznych, nowoczesnych, a nawet eklektycznych. Paradoksalnie – im wyrazistszy produkt, tym łatwiej wchodzi w dialog z przestrzenią. Rozmyte formy giną w tle, a ta kolekcja ma swoją tożsamość. W Polsce brakuje firm z tak długą tradycją technologiczną, jak Roca. Jak oceniasz nasz rynek? Uwielbiam energię, którą widzę w Polsce. Jest tu świetne rzemiosło, rosnące firmy produkcyjne, wiele dzieje się w branży meblowej i biurowej. Szkoda, że część marek z lat 80. i 90. nie przetrwała. Wiele zostało „zabitych” transformacją. Ale dziś Polska jest absolutnie kluczowa dla europejskiej gospodarki. Niemcy bez Polski? To byłby duży problem, mówię to całkiem serio. Myślałeś kiedyś o współpracy z polską marką? Tak, miałem kontakty, znam też Oskara Ziętę, którego bardzo cenię. Ale w meblach współpracuję już z wieloma firmami i staram się nie rozpraszać. Mimo to chętnie zrealizowałbym projekt w Polsce. To bardzo ciekawy rynek, który dynamicznie rośnie. Zwłaszcza w sektorze office. Masz też sporo doświadczeń prywatnych z wizyt w Polsce. Same dobre! (śmiech) Pamiętam świetne imprezy podczas Warsaw Design Week, bardzo otwartych ludzi, mnóstwo energii. Polacy potrafią celebrować – i to w najlepszym znaczeniu tego słowa. Bardzo lubię wracać do Warszawy. Pracujesz nad kolejnymi projektami dla Roca? Tak, druga kolekcja jest już gotowa. Jej premiera odbędzie się w przyszłym roku. Pracujemy też nad projektem, w którym pojawia się temat ceramiki sanitarnej. To dla mnie nowe wyzwanie, ale bardzo ekscytujące. To na koniec – co najbardziej chciałbyś, by architekci i projektanci zapamiętali z tej kolekcji? To, że prostota nie oznacza banalności. Prostota ma swoją siłę, o ile jest świadoma, wyważona i oparta na dobrym rzemiośle. Mam nadzieję, że architekci zobaczą w tej kolekcji narzędzie, które może budować atmosferę wnętrza. I bardzo jestem ciekaw opinii na jej temat. Dziękujemy za rozmowę. ↓ ↓ Wanna Oyo Duo wykonana ze stali emaliowanej Kaldewei. Oddaje inspiracje japońską porcelaną, które tu stały się źródłem wyjątkowo delikatnej formy wanny. Drewniane akcesoria stworzone specjalnie z myślą o Oyo Duo dla marki e15 także zostały zaprojektowane przez Stefana Dieza ← ← Wanna Kaldewei Nuio w wersji Zen Edition to kwintesencja relaksu podczas kąpieli. Woda otula skórę, ciepło podczerwieni rozluźnia spięte mięśnie, subtelne programy oświetlenia koją oczy, a muzyka stwarza poczucie przytulności
RkJQdWJsaXNoZXIy MTI4OTM2MQ==