149 Projekt TO Film to jedno z najstarszych i najbardziej uznanych studiów filmowych w Polsce. W ciągu 30 lat funkcjonowania na rynku wyprodukowało ponad 2000 kampanii reklamowych oraz kilkanaście filmów dokumentalnych, telewizyjnych i fabularnych. Studio realizuje projekty dla klientów takich jak: Huawei, Carlsberg, Jeronimo Martins, Play, czy Kompania Piwowarska. Tak duże projekty wymagają pracy wielu osób, które na co dzień muszą ze sobą twórczo współpracować. Trzykondygnacyjny dom jednorodzinny z piwnicą idealnie spełniał warunki na nową siedzibę studia. Trzeba było go oczywiście zaadaptować na biuro, z czym doskonale poradziła sobie architektka Patrycja Suszek-Rączkowska właścicielka pracowni Poco Design. W efekcie, po zaaranżowaniu piwnicy, powstała czteropoziomowa, przestronna przestrzeń do pracy. – Największym wyzwaniem od strony architektury wnętrz była adaptacja wielopoziomowego budynku mieszkalnego na potrzeby biura. Wiązało się to z całkowitą przebudową wnętrza obejmującą m.in. zmiany konstrukcyjne budynku, a także poprowadzenie całkowicie nowej wentylacji. Dodatkowym utrudnieniem było zostawienie surowych, betonowych sufitów, przez co całość instalacji musiała zostać poprowadzona natynkowo jednocześnie będąc dekoracją wnętrza – opowiada autorka projektu. O Cztery żywioły Założeniem projektu było dostosowanie wnętrz do minimalistycznej bryły budynku. Architektka postawiła na betonowy, loftowy klimat, ocieplony kolorystycznymi akcentami i tapicerowanymi meblami, ze sztuką w tle. Inwestor Jacek Kulczycki (CEO i właściciel OTO Film) całkowicie zaufał projektantce, wyrażając zgodę na wszystkie niekonwencjonalne pomysły. – Biuro na czterech poziomach to rzadkość. Ogromnym wyzwaniem było dostosowanie aranżacji do podziału, który narzucały nam piętra. Zależało nam, by mimo wymuszonego podziału wnętrze było spójne. Jednocześnie chcieliśmy zadbać o to, by kolejne piętro nie było powtórką poprzedniego – mówi. Inspiracją do aranżacji wnętrz była natura. Cztery piętra odpowiadają czterem żywiołom: woda, ogień, powietrze, ziemia. Żaden z nich nie został potraktowany jednak dosłownie, we wnętrzach odnajdziemy subtelne nawiązania akcentami kolorystycznymi, kształtami czy fakturami. – Chcieliśmy oddać lekkość powietrza, siłę ognia, spokój ziemi i głębię oceanu. Całość miała za zadanie stworzyć spójny świat – dodaje Patrycja Suszek Rączkowska. Ogień Parter i strefa wejścia to niewątpliwie żywioł ognia. Mówią nam o tym czerwone akcenty delikatnie wkomponowane ↑↑W otoczeniu zieleni – przestrzeń pracy wymaga sąsiedztwa, które daje wiele pozytywnej energii.
RkJQdWJsaXNoZXIy MTI4OTM2MQ==