Trendbook Łazienki 2022 by Design/Biznes

10 my, a czego nam brakuje. Co jest dobre, a co wymaga naprawy. Zastanawiamy się co sprawia, że ta przestrzeń zbliża nas do natury – lub od niej oddziela. Jak z niej czerpie i jak może pomóc szanować cenne zasoby, których mamy coraz mniej. To nie była rywalizacja. Podążaliśmy dwiema ścieżkami, które – co może zaskakujące – doprowadziły nasze zespoły do bardzo podobnego miejsca. W jednej grupie znalazły się projektantki. Ich koncept był bardzo naturalny – literalnie i bardziej metaforycznie. W centrum idei projektowej postawiono doświadczenie i sensualność użytkownika. To jak obcujemy z żywiołami, energią wody, naturalnymi materiałami było kluczowe. Z kolei pomysł na przestrzeń przypominał trochę drzewo – główny pień, to najważniejsze funkcjonalności. Ta sama, bazowa idea i projektowa koncepcja dla każdego wnętrza daje szansę na oszczędzanie na zasobach i energii. Pień w miarę potrzeb rozrasta się o dodatkowe gałęzie. To elementy, które są potrzebne przez jakiś czas albo są stricte zindywidualizowane, nie stanowią esencji przestrzeni. Stają się dla niej ważne i życiodajne, gdy potrzebuje jej użytkownik. W zespole Laufen+Design/Biznes skupiliśmy się początkowo na produkcie. Na tym, jak powstaje i dociera do klienta. Na poziomie wytwarzania postulujemy spowolnienie – produkujmy tyle, ile potrzeba. Nie więcej. Nie zawsze wszystko musimy mieć od razu, ostatnie lata pokazały, że jesteśmy gotowi robić pewne rzeczy wolniej. Ważną koncepcją włączoną do naszego projektu była optymalizacja transportu produktów. Sięgnęliśmy po pomysł z konkursu Roca One Day Design Challange, który zakłada tworzenie pakietów produktowych – np. pakowania ceramiki wwanny czy bardziej kompaktowych stelaży, dzięki czemu na jednej palecie mieści się więcej rzeczy. Można przetransportować je w trakcie jednego a nie np. dwóch kursów, co oszczędza paliwo. Duch wspólnoty Kampusu dał nam inspiracje do redefinicji roli i formy przestrzeni kąpielowych. Pod hasłem „łazienka zanegowana” pytaliśmy: czy zawsze musimy mieć prywatną łazienkę (zwłaszcza w hotelu), i co nas może przekonać do dzielenia tej przestrzeni z innymi? Czy zawsze do wszystkich czynności higienicznych musimy używać wody? Jak zadbać o ponowne wykorzystanie wody szarej? Uważamy, że projekty łazienek powinny uwzględniać wizualizacje zużycia zasobów – może licznik pokazujący ile wody poszło podczas kąpieli? Ale z użyciem zasad grywalizacji, tak by nagradzać oszczędzanie, a nie wypominać, że coś robimy nie tak. Idee, które powstały w trakcie warsztatów nie postulują ascezy. Spojrzeliśmy na łazienkę tak, jakbyśmy widzieli ją pierwszy raz. Krytycznie podchodząc do przyzwyczajeń oraz rytuałów, które wrosły w nas. Zobaczyliśmy nową łazienkę, która czerpie z natury, ale jej nie eksploatuje. Inspiracja i kooperacja zastąpić miałyby wyzysk i imitację. Jeśli mamy myśleć o zmianach, które są dobre dla przyrody, najlepiej robić to, gdy czuje się jej energię i siłę wokół. Jeszcze chwilę przed wyjazdem zastanawiałem się jak bardzo natura może pomóc nam w zmianie tego, jak łazienki projektujemy. Zajrzałem pod prysznic: tak, pająk nadal tam mieszkał. Bardzo dobrze. n Zmieniamy! Nie przyjechaliśmy tu, by moczyć nogi w trawie. Przyjechaliśmy tu, by wymyślić na nowo łazienki. A przynajmniej spróbować znaleźć lepszą, nową wersję. Do Soboli trafiamy na zaproszenie marki Laufen, której produktami wyposażono łazienki Kampusu. Razem jest nas 12 osób, nie licząc gospodarzy. Joanna, Klaudia i Kamil z Laufena. Marta, Weronika, Klaudia, Monika, Diana, Magda i Iza z Tremend. Oraz Marta i ja z Design/Biznes. Ekipa wprost stworzona, by zmienić zastany porządek. Podzieleni na dwie grupy szukaliśmy pomysłów na to, jak powinna wyglądać nowa łazienka. Dyskutujemy, czego w niej już nie chce-

RkJQdWJsaXNoZXIy MTI4OTM2MQ==