się własnym poczuciem estetyki. – Doświadczenie pokazało nam, że te kolekcje, które zostały zakupione za sprawą namowy lub podpowiedzi lub impulsu, nie są hitami sprzedaży. Ludzie szukają obiektywnie ładnych materiałów. Polacy to wymagający klienci, chyba najbardziej z całej Europy – dodaje. A co na to architekt? Dobry architekt to także psycholog. Ma on za zadanie zebrać informacje, dotrzeć do głębi potrzeb klienta, wyczuć jego estetykę, a następnie przenieść to na wykreowanie wnętrza, bazując na odpowiednich produktach. A o te, przynajmniej nowości, trochę dziś trudniej. Światowa pandemia spowodowała odwoływanie spotkań branżowych, targów, prezentacji. Skąd w takim razie czerpie się dziś wiedzę o płytkowych trendach? – Bardzo brakuje nam targowych wyjazdów. To zawsze był czas, kiedy nastawiliśmy się na chłonięcie nowych rozwiązań, materiałów, połączeń kolorów czy form. Dziś muszą nam wystarczyć katalogi, kameralne wizyty u dystrybutorów i zasoby sieciowe takie jak Pinterest czy strony ulubionych producentów. Ciężko stwierdzić czy to problem, ale z pewnością jest to niedogodność, która być może spowoduje delikatne spowolnienie w pędzie zmieniających się trendów – tłumaczy Ida Mikołajska, architekt z MIKOŁAJSKAstudio. Projektanci jednogłośnie twierdzą, że targi i spotkania są bardzo przydatne, aby śledzić nowości produktowe. Produkty takie jak płytki należy oglądać na żywo, a same katalogi papierowe czy internetowe to trochę za mało. Jeśli mówimy o nowościach produktowych, pamiętajmy, aby nie zawsze zestawiać je tożsa24 Istotna grupa asortymentowa Obecnie, płytka ceramiczna, to w naszym przypadku ponad 56 % obrotu za 2020 rok. I jest to podstawowy produkt. Jesteśmy największym, samodzielnym dystrybutorem płytek, wwiększości bo ok. 92 % polskich producentów, ze sprzedażą na poziomie 155 mln zł netto w 2020 roku – mówi Adam Rożko, właściciel firmy Refleks. Patrząc globalnie, trzon obrotu w firmie Salonika stanowią także płytki ceramiczne. Nieco inaczej sytuacja przedstawia się wmarce Servitor, gdzie w skali całej firmy, sprzedaż tego produktu to 40%. Mimo, iż patrząc na proporcje sprzedaży materiałów budowlanych, płytki ceramiczne tracą nieco na rzecz materiałów takich jak tapety, farby czy tynki ozdobne, wartość sprzedaży tych pierwszych jest nadal duża – tłumaczy Joanna Mysiewicz, Servitor, manager produktu płytki ceramiczne. mo z panującą modą. – Trendy to tak naprawdę wielkie słowo o małym znaczeniu. Według mnie znaczne zmiany w trendach występują co kilka lat, czasem nawet co dekadę. Projektanci, którzy mają swój własny styl i wyczucie, podążają raczej za swoim instynktem, a nie trendami. Nie mniej jednak nowości są bardzo ważne w branży, wprowadzają świeżość do projektów, a często także pomagają zrealizować pomysły, które wcześniej nie były możliwe do wykonania. Dla mnie zawsze najlepszym dystrybutorem nowości są sklepy, z którymi współpracuję – zaznacza Jan Sekuła, architekt z pracowni Zarysy. Polskie płytki mają wzięcie? I z tym bywa bardzo różnie. Wielu architektów odchodzi od proponowania klientom polskiego produktu, mówiąc o zbyt słabej ofercie. Są jednak też tacy, którzy dopatrują się „dobrego” w naszym krajowym asortymencie. – Uważam, że w ostatnich latach polscy producenci ciekawie rozszerzyli swoją ofertę zarówno pod kątem wzorów jak i formatów płytek. Widać, że starają się podążać za światowymi trendami. Stosujemy niekiedy kilka kolekcji z polskiej oferty, np. Tubądzin Monolith. Cieszymy się, że możemy wspierać rodzimą produkcję – mówi Kasia Beresińska, architekt z TK Architekci. Projektanci wnętrz coraz bardziej dążą do świadomości produktu, świadomości wyboru, a także kreowania tego, co dziś nazywamy trendami. – Proponujemy klientom takie płytki, jakie podobają się nam osobiście – zaznacza Kasia Beresińska. – A lubimy ponadczasowe wzornictwo, czyli takie, które również za 5, 10 lat będzie miało szansę się klientom nadal podobać. Bardzo cenimy wnętrza, które się ładnie starzeją – dodaje architektka. A co z trendami? – Myślę, że warto kierować się własnym instynktem. Architekci w założeniu powinni tworzyć trendy, a nie za nimi podążać – kończy Jan Sekuła. n Sypialnia, łazienka, garderoba, fot. Zarysy
RkJQdWJsaXNoZXIy MTI4OTM2MQ==