2 od redakcji Wirtualne perspektywy esienią tego roku, po dwuletniej przerwie, odbyły się dwie międzynarodowe imprezy targowe ważne dla branży wyposażenia wnętrz – mediolańskie supersalone i bolońskie Cersaie. Każda z nich w okrojonej, ale jednak stacjonarnej formie (w odróżnieniu od np. całkowicie wirtualnych targów ISH 2021). Wśród głosów płynących z branży pojawiają się różne oceny tych wydarzeń. Na jednym biegunie znajdują się ci, którzy cenią sobie ich skromność, większą kameralność. Twierdzą, że dzięki mniejszej skali można było lepiej poznać produkty, które zostały wyeksponowane w bardziej przemyślany sposób. Ale nie brakuje również głosów odmiennych – narzekań na ograniczoność pokazywanego asortymentu czy brak ciekawych nowości. Rodzi się więc pytanie, jak obecna sytuacja wpłynie na kształt wydarzeń targowych. Czy kiedykolwiek wrócą one do kształtu sprzed pandemii? Czy olbrzymie imprezy masowe będą nam jeszcze potrzebne? Czy może wystarczą wirtualne lub hybrydowe w skromniejszej formie? Głowi się nad tym cała branża wystawiennicza, która bardzo mocno ucierpiała wskutek pandemii. I wciąż nie ma oczywistych i jasnych odpowiedzi. Ale pojawiają się już analizy rynku. Ciekawych informacji może dostarczyć np. raport Livecom Alliance badający europejski rynek eventów i targów w dobie pandemii. Zgodnie z nim, tylko 19,3% spośród ankietowanych na potrzeby badania organizatorów targów zastąpiło imprezy stacjonarne całkowicie wirtualnymi. Co więcej, organizatorzy targów wyłącznie cyfrowych w 2020 r., wygenerowali tylko 9,9% przychodów w porównaniu z rokiem 2019. Dla porównania ci, którzy zdecydowali się pozostać przy formule stacjonarnej, wygenerowali 78% przychodów w porównaniu z rokiem 2019. Nie wydaje się więc by, przynajmniej dziś jeszcze, targi wyłącznie cyfrowe (wcale zresztą nie tak łatwe do organizacji) miały wystarczający potencjał by zadowolić organizatorów, wystawców i uczestników. Pewne jest to, że organizatorzy targów, są mocno wyczerpani i jeżeli rok 2022 nie przyniesie zmian, niektóre imprezy mogą na zawsze zniknąć z kalendarza. I to, że sektor wystawienniczy po koronawirusowym kryzysie zmieni się na zawsze. Zapraszamy do lektury! Anna Raducha-Romanowicz redaktor naczelna J
RkJQdWJsaXNoZXIy MTI4OTM2MQ==