o prawie dwuletniej przerwie do Mediolanu wróciło święto designu. To jeszcze nie było pełnoprawne Salone del Mobile, które ma się odbyć w kwietniu 2022 roku. Zamiast tego poczęstowano nas specjalnym wydarzeniem pod nazwą „supersalone”. Inne targi Specjalna formuła była bliższa kuratorskiej wystawie, niż typowym targom. Okrojono rozmach stoisk, dostosowano całość do rygorów społecznego dystansu, skupiono się na ograniczeniu liczby odpadów i kosztów (także środowiskowych) produkcji całego przedsięwzięcia. Od 5 do 10 września w Rho Fiera Milano można było zobaczyć w praktyce, w którą stronę powinni zmierzać organizatorzy targów. Gdyby naprawdę chcieli wziąć sobie do serca idee, o których opowiadają w manifestach. Zastanawia mnie tylko dlaczego musieliśmy czekać na pandemię, by taka rewolucja mogła się przydarzyć? Oczywiście propozycja targów mediolańskich nie każdemu przypadła do gustu. Nowości było jak na lekarstwo. Sam format wystawy okazał się być dla niektórych firm zbyt sztywny i ograniczający. Projektanci i architekci mogli narzekać na niedobór inspiracji. Na targach pokazało się 425 marek, ale mogły zaprezentować tylko wycinek swojej oferty. Jedynie 16% wystawców pochodziło spoza Włoch, więc była to bardziej wystawa wzornictwa włoskiego. 15 P Szerokie przejścia, specjalne strefy do rozmów, punkty do dezynfekcji – utrzymanie rygorów higieny, jakie narzuca sytuacja pandemiczna było bardzo ważnym aspektem podczas wydarzenia. 60 tys. zwiedzających odwiedziło supersalone. 30% gości pochodziło z zagranicy. 1 3 1 2 3 4 2 4
RkJQdWJsaXNoZXIy MTI4OTM2MQ==